Wszystkie twoje marzenia - Agata Czykierda-Grabowska


Piszę tę recenzję z bólem serca. Wiecie dlaczego? Bo nie mam nic dobrego do powiedzenia o tej książce. Dramatyzmu sytuacji dodaje fakt, że autorką książki jest Polka - Agata Czykierda-Grabowska. Choć miłym byłoby powiedzenie kilku ciepłych słów i docenienie pracy rodaczki, nie mogę tego zrobić. 
Wszystkie twoje marzenia to trzecia powieść autorki. Można by domniemywać, że Czykierda-Grabowska ma doświadczenie w pisaniu i potrafi zdobyć uznanie czytelnika. Nic bardziej mylnego. Nie dość, że sama historia jest przeidealizowana i momentami okropnie głupia, to jeszcze styl pisania pozostawia wiele do życzenia. 

Zacznijmy od początku. Głównymi bohaterami powieści są Maja i Kamil - młodzi studenci stający u progu dorosłości. Mieszkają w warszawskim akademiku, gdzie ich drogi się krzyżują. Tam rozpoczyna się znajomość, która gra pierwsze skrzypce w książce. Relacja między dwojgiem jest dość płytka i przewidywalna. Sami bohaterowie? Hmmm... Na tylnej okładce możemy przeczytać, że Maja "planuje właśnie wrzucenie swojego starego opla do Wisły". Co o tym sądzicie? Bo ja od samego początku się zastanawiałam, kto o zdrowych zmysłach może mieć taki pomysł. Pomijając sam fakt, że to niezgodne z prawem, to dodatkowo niszczy i tak już zrujnowane środowisko. Maja ukazywana jest jako osoba z energią, pragnąca doświadczać życia. Idiotyczny pomysł z samochodem ma być jednym z dowodów potwierdzających te cechy. Naprawdę?! Co do Kamila - jest już nieco lepiej. Zagubiony, momentami wybuchowy, poddający się emocjom. Jemu mogę wybaczyć głupie zachowanie, bo przecież jest facetem, a oni dorastają później ;) 


Autorka próbowała przemycić do książki trochę powagi i ugryźć trudny temat, jakim jest choroba. Mimo starań, nie udało się uratować powieści i w ostatecznym rozrachunku czytanie jej było bardzo męczące. Opisana historia jest idiotyczna, a momentami zachowania bohaterów zakrawają o absurd. Trudno było uwierzyć, że Maja i Kamil mają tyle lat i są już, teoretycznie, dorosłymi ludźmi.  

Abstrahując od samego pomysłu na powieść, sposób pisania autorki nie jest, w moim odczuciu, nawet dobry. Czymś, czego nie mogłam przeboleć, były powtórzenia. I nie, nie był to zabieg celowy. Pod koniec czytania robiłam zdjęcia fragmentów, gdzie pojawiały się te same słowa, zdanie po zdaniu. Dowodów zebrało się całkiem sporo. 

Podsumowując, nie polecam tej książki. Szczerze dziwią mnie całkiem dobre opinie na temat tej powieści w sieci. Jeśli ktoś lubi niezobowiązujące historie i jest dużo młodszy ode mnie, to może Wszystkie twoje marzenia przypadną mu do gustu, choć jest to sprawa wątpliwa. Ja mówię stanowcze "nie" tej pozycji.


Ewelina

Obsługiwane przez usługę Blogger.