Dżentelmen w Moskwie - Amor Towles


W czasach, kiedy proponuje się nam, czytelnikom, coraz to bardziej banalne opowieści, książka taka jak Dżentelmen w Moskwie jest na wagę złota. Powieść przepełniona jest refleksją nad światem i człowiekiem. Mimo że akcja rozgrywa się na początku XX wieku, historie opisane w powieści można odnieść do teraźniejszości. Co za tym idzie, mamy do czynienia z książką uniwersalną, która niesie w sobie niezmienne, obowiązujące bez względu na czas i miejsce prawdy.

Dżentelmen w Moskwie podzielony jest na 5 ksiąg. Początek powieści rozpoczyna się w roku 1922, kiedy to główny bohater - hrabia Aleksander Iljicz Rostow - występuje przez Komisją Nadzwyczajną Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych. Sprawa dotyczy napisanego przez niego wiersza. Ówczesna władza dopatruje się w nim zagrożenia. W efekcie autor zostaje skazany na dożywotni areszt w hotelu Metropol. Historia kończy się w roku 1954.


Długie lata spędzone w zamknięciu pozwalają bliżej przyjrzeć się głównemu bohaterowi i przede wszystkim skupić się na jego osobowości. Rostow to człowiek, z którego należałoby brać przykład. Jest opanowany, mądry i niezwykle przenikliwy. Intryguje czytelnika i budzi w nim pozytywne uczucia. Przekazuje życiową prawdę i pokazuje, że nawet w paskudnych czasach można być dobrym człowiekiem. 

Mimo upadku ideałów i tęsknotą za tym, co minęło, główny bohater pozostaje pełen nadziei. Spotyka na swej drodze wielu dobrych ludzi. Dzięki temu zyskujemy nadzieję na to, że świat mimo okrucieństw i trudów, oferuje nam także wiele cennych rzeczy m.in. przyjaźń czy miłość. 

Jak wspomniałam wcześniej, Rostow pozostaje w areszcie "domowym". Nie może wychodzić z hotelu, dlatego całe jego życie koncentruje się właśnie w tym miejscu. To tam poznaje aktorkę Annę, z którą nawiązuje bliższą znajomość oraz Ninę i Zofię. Choć dni upływają głównemu bohaterowi spokojnie i z pozoru są one szczęśliwie, czytelnik czuje klimat ówczesnych czasów oraz ich negatywny wydźwięk. Mimo tego, jest to uczucie, które nie dominuje nad resztą.

Tym, co ujęło mnie w tej powieści, była przede wszystkim prostota. Książka napisana jest w przyjemny sposób. Znaleźć w niej można wiele złotych myśli, które przywracają wiarę w człowieka i są pokrzepiające. Ponadto książka pokazuje nam, że mimo przeciwności losu możemy pozostać ludźmi życzliwymi. Wielką sympatią darzę także relację Rostowa i Zofii. Spotkanie dwóch różnych światów, wzajemna nauka i budowanie trwałej, opartej na przyjaźni relacji. 

Książkę polecam. Uważam, że jest to pozycja, którą warto przeczytać. Myślę, że kiedyś do niej wrócę, dlatego zajmie na mojej półce honorowe miejsce.




Chciałam nieco rozbudować swoje recenzje i wzbogacić je o wątek dyskusyjny. Głównym celem założenia tego bloga była właśnie rozmowa na temat książek oraz refleksja nad nimi. Dlatego dzisiaj chciałabym zadać Wam dwa pytania:
1. Jak oceniacie książkę Dżentelmen w Moskwie i co podobało Wam się najbardziej?  (dla osób, które czytały powieść),
2. Historia Rostowa pokazuje, jak jedno wydarzenie może diametralnie zmienić nasze życie. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak człowiek reaguje na tego typu sytuację. Co Wy byście zrobili, gdyby Wasz świat wywrócił się do góry nogami, a otaczająca rzeczywistość stała się niezwykle trudna? Poddać się czy walczyć z nadzieją?


Zachęcam do dyskusji!

Ewelina


Obsługiwane przez usługę Blogger.