Regina Brett - 50 lekcji


Niedawno nakładem wydawnictwa Insignis Media ukazała się najnowsza książka Reginy Brett, czyli Kochaj (możecie wygrać ją u nas na Instagramie wraz z autografem autorki - klik). Brett to jedna z najbardziej znanych autorek felietonów motywacyjnych, bo chyba tak należałoby je nazwać. W związku z publikacją kolejnej pozycji, zdecydowałam się przeczytać wszystkie felietony jeszcze raz. Mogę śmiało powiedzieć, że był to cudowny czas.

Początek drogi

Cała moja przygoda z Reginą Brett rozpoczęła się w 2015 roku. Pamiętam to dokładnie, ponieważ w dniu swoich urodzin dostałam w prezencie książkę Bóg nigdy nie mruga wraz z dedykacją. Lekturę wybrałam sobie sama, zachęcona dobrymi opiniami. Muszę przyznać, że trochę obawiałam się treści. Sądząc po tytule, można było spodziewać się wielu duchowych przeżyć, które nieraz odstraszają niewierzących, czy wątpiących ludzi. Dałam jednak szansę tej książce i przekonałam się, że zawiera w sobie wiele inspirujących treści. Każda z dotychczas wydanych książek Reginy Brett zawiera 50 lekcji. Zebrane felietony poruszają różne tematy. Znajdziemy w nich zagadnienia związane z poszukiwaniem siebie, radzeniem z trudnymi emocjami czy odkrywaniem na nowo piękna, które nas otacza. Warto wspomnieć, że wiele felietonów autorka opublikowała wcześniej na łamach gazety, w której pracowała. Pisane przez nią artykuły były wycinane z gazet, a następnie wysyłane przez czytelników do przyjaciół czy trzymane w wyjątkowych miejscach. Moim zdaniem pokazuje to, jak bardzo jesteśmy spragnieni prostych słów, które pozwolą nam się zatrzymać i odkryć piękno w tym, co wydaje nam się jedynie smutnym, szarym życiem.

Płacz!

Regina Brett powiedziała mi jako pierwsza, że płacz to nic złego. Dla mnie, czyli typowo wrażliwej duszy, która płacze ze złości i kiedy jej smutno i wesoło, to bardzo ważne słowa. Przyznam się Wam od razu, że właśnie tymi słowami autorka zdobyła u mnie dozgonną sympatię. Co więcej, Brett pisze przez całe życie byłam beksą. Zupełnie, jakbym widziała siebie. Dalej autorka podkreśla, że nadmierną wrażliwość należy traktować jako dar. Po prostu. Zwyczajnie. Bez sensu jest zmieniać się na siłę i próbować, często bezskutecznie, powstrzymać łzy. To część nas.

Tolerancja, dobroć, motywacja…

Regina Brett ujęła mnie nie tylko tym, że tak jak ja jest typowym płaczkiem. Choć nie powiem, poczułam się znacznie lepiej, kiedy okazało się, że na świecie jest drugi równie wrażliwy człowiek. Tym, co przekonało mnie do dalszego zapoznawania się z twórczością autorki, jest jej sposób patrzenia na drugiego człowieka. Poszukuje ona w nim dobroci, chociaż przyznaje otwarcie, że to niejednokrotnie ciężki kawałek chleba. Nie ma co ukrywać, w książka Brett często pojawia się temat Boga, co jest oczywiście związane z życiem autorki. Wszystkie słowa są jednak tak wyważone, że nie powodują zakłopotania u osób mających inny punkt widzenia. Brett wcale nie deprymuje tych, którzy wybrali zupełnie inny sposób życia, co moim zdaniem pokazuje jej ogromną tolerancję. Dowodem na to jest chociażby fakt, że wyszła za mężczyznę, o którym pisze Gdyby dodała, że to palący agnostyk spod znaku Panny, wielbiciel jazzu, sushi i wielkomiejskiego stylu życia, który rzadko bywa w domu, nie miałby u mnie szans. W końcu ja jestem niepalącą katoliczką, wegetarianką spod znaku Bliźniąt, która uwielbia muzykę country i małe miasteczka, a większość wieczorów spędza na kanapie. (fragment z książki Bóg nigdy nie mruga)


Kolejną zaletą autorki jest prostota. Moim zdaniem w tym tkwi cały sukces jej książek, że pisze o najbardziej banalnych rzeczach. Żeby nie było, słowo banalne ma tutaj pozytywne znaczenie. Autorka pokazuje, że kochając siebie, wierząc we własne możliwości i będąc zwyczajnie dobrym człowiekiem można osiągnąć bardzo wiele. Dla dużej liczby osób jest to tak oczywiste, że aż dziwi ich fakt konieczności mówienia o tym głośno. W dzisiejszym świecie wielu z nas potrzebuje jednak prostych wskazówek, przypomnienia podstawowych prawd. Często mały impuls potrafi zmienić całe nasze życie.
Chciałabym także powiedzieć o wierze. Aspekt ten pokazany jest z wielu stron, ale według mnie motywem przewodnim rozważań oscylujących wokół tego tematu jest poszukiwanie własnej drogi. Autorka zachęca nas do wiary w Boga, pokazując na swoim przykładzie, jakie to niesie korzyści, ale wskazuje równie dobitnie, że nie jest to jedyna ścieżka jaką można wybrać. Pozostawia nam wybór i zachęca do tego, żeby znaleźć w swoim życiu coś trwałego, co da nam siłę do pokonywania słabości, czymkolwiek by to było.

Cztery książki, ogrom inspiracji

W księgarniach można znaleźć 4 książki autorki: Bóg nigdy nie mruga, Jesteś cudem, Bóg zawsze znajdzie Ci pracę i Kochaj. Autorka wydała także dziennik, w którym znajduje się kilkanaście lekcji.
W każdej książce można znaleźć wiele inspirujących treści i właściwie nie wyobrażam sobie wybrania najlepszej. Każdy z tytułów niesie za sobą przesłanie i skłania do refleksji. Felietony Brett pozwalają przetrwać niejedną burzę. Pokazują, że warto się zatrzymać i zastanowić nad wszystkim, co nas otacza. Uczą, że każdemu należy dać drugą szansę, że warto poszukiwać siebie, uśmiechnąć się i zrobić wiele innych rzeczy, które uczynią nasze życie piękniejszym. Jakkolwiek patetycznie to zabrzmiało, książki Reginy naprawdę motywują do działania i zmieniają postrzeganie świata.
Najnowsza pozycja Kochaj mówi o tym, jak pokochać siebie, swoje życie i ludzi wokół. Warto się przekonać ;)

Świadectwo Reginy Brett

Regina Brett pisząc każdą z książek posługuje się doświadczeniem życiowym. Opisywane przez nią historie zdarzyły się naprawdę, co sprawia, że każdy felieton jest niezwykle szczery. Jako czytelnicy możemy obserwować przemianę autorki. Daje nam to nadzieję na to, że cokolwiek złego dzieje się w naszym życiu, możemy pokonać przeciwności losu i stać się szczęśliwymi ludźmi. Bez względu na to ile mamy lat, pieniędzy czy w co wierzymy.
Autorka przeszła bardzo wyboistą drogę po to, aby zaakceptować siebie i swoją przeszłość. Była niezwykle wytrwała. Na własnym przykładzie pokazuje, że można wyjść cało z każdej życiowej tragedii. Wystarczy chcieć.

Jak czytać?

Każda z książek składa się ze zbioru 50 felietonów. Polecam ich czytanie w systemie "krok po kroku" np. 2-3 rozdziały w ciągu dnia. W ten sposób możemy bardziej przemyśleć treść i zastanowić się nad poszczególnymi aspektami naszego życia. Spotkałam się z opinią, że czytanie całej książki “na raz” to niezbyt dobry pomysł także z tego powodu, że zawiera ona bardzo pozytywną w przekazie treść, która niejednego może zniechęcić.
Ja książki przeczytałam bardzo szybko, ale wiem, że od teraz będą mi towarzyszyły przez cały czas. Mam zamiar zrobić im specjalnie miejsce niedaleko łóżka, aby na początek lub zakończenie dnia sięgać po jeden felieton i na nowo odkrywać jego znaczenie, inspirować się i szukać siły do działania.

Podsumowanie

Książki Reginy Brett są przede wszystkim dla osób, które szukają własnej drogi, znajdują się na życiowym zakręcie czy chcą znaleźć motywację do działania. W felietonach autorka porusza wiele kwestii. Głównymi tematem jest wiara, nie tylko w Boga, ale także siebie samego (a może przede wszystkim?). Każdy tekst zawiera cenne wskazówki. Jest napisany w prosty sposób, więc przyjemnie się go czyta.
Książki polecam osobom, które lubią krótkie, inspirujące historie. Czytelnicy, którzy nie przepadają za poradnikami, mogą być zawiedzeni. 

Jeśli miałabym jednym słowem określić wszystkie dotychczas wydane przez Reginę Brett książki postawiłabym na DOBROĆ. A Ty?



1. Za co lubisz Reginę Brett? 
2. Czym inspirujesz się na co dzień? Gdzie znajdujesz motywację do działania?


Zachęcam do dyskusji!
Ewelina
Obsługiwane przez usługę Blogger.